Czy widzieliście Państwo kiedyś łabędzie zaloty?

Połyskujące białe pióra w słońcu i pędzące po wodzie blaski odbijające się od fal. Te wspaniałe, majestatycznie poruszające się po wodzie ptaki wyglądają w ruchu jakby z pianki wodnej były ulepione, białego puchu i czarodziejskich piórek. Białe, puchowe statki pokrywają w majowe dni całe nasze jezioro. Biorą je w posiadanie i nie robią sobie nic z obserwujących je z zadziwieniem i podziwem ludzi. Mają za nic wędkarzy, i tak są skuteczniejsi niż człowiek ze swymi niedoskonałymi narzędziami. Inne ptaki zamieszkujące nasze jezioro: kaczki, kormorany czy perkozy w dobie zalotów łabędzich stają się jakby niewidzialne. Zawstydzone chyba swą szarością, małością pozostawiają scenę jeziora swym wielkim, dostojnym kuzynom. Rokrocznie w maju na naszym jeziorze Gil obserwujemy cudowny teatr natury. Można siedzieć na brzegu i być tak blisko, tak blisko, że wydaje się, że możesz rękę wyciągnąć i dotknąć…